news taipei

NEWS day

Dziś mała przerwa w postach o Take That, bo dziś jest NEWS Day!! Czyli 8. rocznica powstania NEWS - mojego ukochanego zespołu. Zespołu, który od zeszłego roku praktycznie nie istnieje. Obecna przerwa jest już dłuższa. niż przerwa w działalności NEWS w 2006 r. Ale, my fani, się nie poddajemy!

Wzięłam udział w akcji kupowania singla "Hoshi wo Mezashite", żeby wywindować go na jak najwyższe miejsce na Oriconie :)
Dziś dostałam maila z cd japan:

"Dear Magdalena (...),

Hi. Thank you for shopping at CDJapan.

We have just received an update from Sony Music regarding "Hoshi wo Mezashite" single from NEWS.
http://www.cdjapan.co.jp/detailview.html?KEY=JECN-127

They receive a very large number of orders in the past few days. Also, Monday (Sept 19) will be a public holiday in Japan. So,  they said it will take them a few extra days to fulfill all of them.

Your order is expected to become available for shipments on September 22 or 23.

We would like to reassure you that your purchase will be counted towards the Oricon charts together with everyone who ordered the single on the following day after your order is shipped.

CDJapan"


Hehe, czyli wiedzą o co chodzi :)))

Przy okazji zamówiłam sobie "Time" KinKi Kids. Zastanawiałam się nad najnowszym DVD, ale ceny walut w tej chwili są zabójcze, więc wyszłoby strasznie drogo. A "Time" to genialny singiel.



Zrobiłam sobie bloga na tumblr-u i przeglądając dziś różne posty, czuję się dumną fanką NEWS!

Tags: ,
Po pierwsze - wszystkiego najlepszego dla NewS'ów. Rzeczywiście już trochę czasu od ich debiutu minęło... już niedługo to będą należeć do gerontokracji JE xDDD To będzie fajne - jak Tesshi będzie stary to po raz pierwszy ja też będę 'stara' - a wtedy wszyscy będą musieli słuchać jaka ja jestem mądra - w końcu wiek=mądrość i doświadczenie!

Mam nadzieję, że jak już przyjadę znowu do Krakowa (kurde, o mało nie napisałam 'do Polski o_O') To będę mogłą zobaczyć te Kinki... Bo oni tam tak ślicznie wyglądają *_*

Hehe, czyli wiedzą o co chodzi :)))
Nie ma to jak serwis internetowy monitorujący fanki, żeby im nie podpaść xDDD Po prostu genialne xD
no wiesz, żeby Tesshi był stary, to musi minąć jeszcze 6 lat - przecież u johhnysów starość nadchodzi po 30-stce :P
Moja droga - to TYLKO 6 lat xD To już krócej niż NewSy istnieją. Mówię Ci - minie a my nawet nie zauważymy xD
Niestety, nie miałam kasy, żeby zamówić singiel. Ale dobrze widzieć, że dziewczyny dają radę i rozwaliły Sony XD

btw, dodałam Cie na tumblrze, kiedy zobaczyłam znajomy username lubiący moja grafikę! Jestem sensoryo :)
a tak własnie się zastanawiałam, czy to nie ty :P
uważaj, będę zanudzać Take That'ami ^^

a co do NEWSów - szkoda tylko, że doliczą to do Oriconu dzień po wysłaniu, w ten sposób kupione single rozłożą się na 2 tygodnie, a chodziło o zdobycie pierwszej 10-tki w tym tygodniu... ale! najważniejsze, że jest jakiś sygnał od fanów, prawda? a rozwalenie Sony, to dodatkowy plus :)
Chciałam Ci dać znać, ale nie masz opcji 'ask' więc miałam nadzieje, że się domyślisz czy coś XD Wziełam na siebie to ryzyko dodając Cie :P

Sposób naliczania sprzedaży, etc jest mi kompletnie obcy i zastanawiałam się jak to bedzie zorganizowane, żeby wszystko było naliczone na jeden dzień, tsk, nie wyjdzie ale cóż. Sygnał poszedł. Miejmy nadzieję, że ze skutkiem pozytywnym :)
requestuje długie albo przynajmniej treściwe rozwodzenie się nad Time Kinków!
...jako że to pierwszy kinkowy singiel od średniowiecza, który uważam tylko za "jako taki"...
LET ME SEE THE LIGHT TOO :D?
jako taki? jako taki?! mam nadzieję, że ten cudzysłów oznacza coś więcej, bo my tu w Krakowie umieramy z zachwytów :P

na pewno coś napiszę, bo udało się zamówić Limited Edition z DVD :)
...uh, chciałabym rzec, że tylko żartuje, ale ta magia w ogóle mnie nie złapała i pragnę całym sercem by się to zmieniło XD;

Będę wiecznie zobowiązana za potok zachwytów ^^v
Z góry przepraszam, ale poczułam potrzebę wtrącenia się ^^'

Jak to 'jako taki' >.< Ja wiem... różne są gusta i nie należy się dziwić jak innym się podoba coś innego, ale akurat TIME mi się wydawało takie 'uniwersalnie' świetne... Fakt, nie jest typowo Kinkowe, ale nie dość, że (według mnie ;P) jest to naprawdę fajny kawałek, to osobiście uważam, że na łeb bije poprzednie 'Family', a o wcześniejszym singlu 'Swan Song' wolę w ogóle nie pamiętać, bo dla mnie to jest Jounetsu p.2... Więc jak dla mnie singiel jest świeży i naprawdę świetny!!!
ach, nie przepraszaj, cieszę się na twój komentarz (i czesc! choc nie nie znamy!) :)

"Family" łatwo pobic, więc się nie dziwię (um, tak po prawdzie to uwielbiałabym "Family" gdyby nie lyricsy, które naprawdę działają mi na nerwy...xD;;) i wiem że Swan Songiem wiele fanow było rozczarowanych (śmiesznym trafem do nich nie należę :D), a i kinkowym fangerlem jestem już swoje lata i "Jounetsu" kocham całym swoim bezgustowym sercem XD tak po prawdzie, ja kocham wszystkie songi Kinków i naprawdę rzadko który uważam za "jako taki" - moze z pięc by się uzbierało (a z singlów to o żadnym tak nigdy nie stwierdziłam).
No i kurczę, słucham Time'a i... uh. Naprawdę pragnę zmienic o nim zdanie, więc im więcej dobrych puntków zobaczę, im więcej fellow fangirlowania, tym może w końcu ujrzę światło w tunelu.

Uniwersalnie świetne... ostatnie to chyba "Yakusoku" było takowym, nigdy nie spotkałam nikogo, kto by tego songa nie lubił XD

Pewnie brzmię jak desperatka, ale uważam mój stosunek do Time jako osobistą plamę na swoim fanowskim honorze... tak więc jęczę o więcej zachwytów... XD /gupia logika, wiem, ale jeśli zadziała, to zacznę Kinkowe rysunki rozdawac!!! albo coś w tym stylu :D

Tak więc to było wezwanie o pomoc z mojej strony XD
Cześć, miło mi ^^

Jestem pełna podziwu dla każdego, kto lubi Jounetsu - fakt ja tej piosenki słuchać nie mogę i nigdy nie potrafiłam... no chyba, że acoustic, ale TYLKO xD

Zgadzam się, że Kinkowe single są tak świetne, że w większości przypadków po prostu są te 'świetne' i te 'po prostu bardzo dobre'.

Może ja po prostu powiem, co mnie w TIME tak strasznie urzekło. Piosenka ma piękną senna atmosferę, lyrics kojarzą mi się z innym ukochanym moim Kinkowym smętem jakim jest 'Eien ni' - jak dla mnie to taki part 2, dlatego strasznie mi się podoba. Głosy Kinkowe są świetne i tu się oczywiście zgodzimy, do tego uważam, że Tsuyo bardzo pasuje ta senna atmosfera i jego głos się tam świetnie sprawdza i hipnotyzuje (przynajmniej mnie xD). No a Kou-chan ślicznie to dopełnia. I razem jeden drugiego dopełniając nagle wpychają ogromną siłe do tej piosenki.

Czyli podsumowując - dla mnie TIME to senna, hipnotyzująca ballada z ogromną wewnętrzną energią, która powoduje, że mi się ta piosenka nie nudzi... Bo w niej nie ma takiego żalu jak w 'Yakusoku'. Jest taka kontemplacyjna 'cisza'...? (brzmi to strasznie pretensjonalnie, ale bez machania rękami inaczej tego nie umiem opisać xDD)
mnie również <3

hahaha, oh, dużo fanów się tak deklaruje z Jounetsu - sama mialam tak samo (włacznie z dodawaniem "ale tylko ją toleruję w wersji acoustic" :D). Ale potem obejrzałam tą dramę z Kocianem - Rookie bodajże - gdzie ta piosenka służyła za theme song i... no cóż. wpadłam XD

Już sam fakt, że da się ich single w ten sposób podzielic potwierdza jak dobrą muzykę robią :D

aaahhh, Eien ni~~ muszę przyznac, że gdy patrzę na to z tej perspektywy, Time zaczyna grac mi w inne kolory, więc może ta metoda ma szanse powodzenia!
Ich harmonia w Time jest tam oczywiście bez zarzutu <3 głosowi Tsuyo w ogóle nigdy niczego nie potrafiłabym zarzucic xD
Jak na Kinkowe karaoke do piosenek z gier - jest ładne (i ładniejsze) i ciekawe. Ale to tyle. I w tym sęk, chcialabym też się móc nią zahipnotyzowac.

Time ma tą ciszę, zgadzam się. Wersy nikną w pustce jak zblazowane wersety zen =D co jest nowym i delikatnym dodatkiem.
Myślę, że po prostu nie mogę uchwycic tego "czegoś" co jest mi niezbędne do pokochania tej piosenki :/
trochę rażą mnie efekty ala syntezator a i cała piosenka idzie w jeden beat, tło bez zadnych emocjonalnych błyskotek. Um. Normalnie mnie to nigdy nie razi. Mają wiele innych piosenek, o wiele bardziej łysych, które kocham na zabój.
...może to mi sie coś porobiło :/

Machania rękami obawiam się, że nie zobaczę XD dziekuję za podzielenie sie, póki co działa, a i zawsze miło mi podyskutowac o Kinkowej muzyce :D
Ja jestem jakaś odporna na Jounetsu, bo nawet Rookie mi nie pomogło... Chociaż drama mi się podobała (fakt, Kou-chan robiący za kobietę-przynętę sprawił mi dużo radości)

No jasne! Ich muzyka jest absolutnie genialna (chociaż dobrze, że Kou-chan nauczył się śpiewać, bo na pierwszych albumach to jednak słychać słaby głosik... xD)

W sumie... może, rzeczywiście to jest piosenka, która nie każdemu się będzie podobać... Nie wiem xD W sumie ja tam nie rozumiem jakim cudem Kinki tak świetnie zadebiutowało z piosenką do której przekonałam się (częściowo!) dopiero niedawno. Osobiście wysoką sprzedaż zrzucam tylko i wyłącznie na bańkę ekonomiczną, która wtedy była... xD No i może zmianę estetyki muzycznej...? Chociaż stare V6 i SMAPy lubię bardzo, więc nie wiem xD
Rookie było miejscami bardzo zabawne, ale mój ulubiony moment to cameo Tsuyo, haha xD

(taaa... ale ten słaby głosik był calkiem kjutny XDD)

A ja myślałam, ze to dzięki temu, kto im tą piosenkę napisał. Sławny gosc XD
Ja tez Garasu no Shounen nie pokochałam od razu, ku zdziwieniu ogółu, który doprawdy lubi tego songa ;D
hm stare Smapy i V6 - u mnie zależy które. Chyba nie jestem największą fanką brzmień z tamtego okresu XD nawet stare Tokie nie są za bardzo lubiane przez moje playlisty XD
ale lubię czasem posluchac starszych Johnnysów sprzed Smapa :)
Boże, stare TOKIO to jest coś, wobec czego jestem kompletnie bezkrytyczna, aż wstyd się przyznać, zwłaszcza, że TOKIO to jest zespół, którego obecnie słucham tylko od czasu do czasu xD

Starszych Johhnysów? To zależy których - Hikaru Genji na przykład się ze mną nie zgadza za bardzo (poza może hiciorami evergreenowymi a i to zapewne z zasłuchania xD), ale już na przykład takie ShibugakiTai, czy Otokogumi to jak najbardziej. No i FourLeaves xD
to tak jak ja, ale jednak wolę ich środkowy okres XD i jestem jedyną osobą, jaką znam, która miała fazę na Get Your Dream XDD

Otokogumi :) Hikaru Genji tylko jak mi coś strzeli XD I Go Hiromi jeszcze, choc on to tak już na granicy JE XD
...zaraziłam się tym przez Countdowny! :D

/sorci za poślizg w odpowiedzi XD; ostatnio nie wyrabiam...;;
No tak! Go Hiromi~~ (oj tam - Johnnysowy jest do dziś, przynajmniej w estetyce xD)

Przy TOKIO to mam tak samo - środkowy okres super <33. Ostatnie rzeczy nijakie (jak dla mnie). Ale cały ich pierwszy album kocham całym sercem. Praktycznie nikt nie rozumie jak ja mogę kochać Koi no Calcular Machine, a przecież to jest cudowne xDD

Oj tak Countdowny bardzo wpływają na percepcję piosenek... :D
(też tak myślę, kto by się przejmował detalami XD)

aaah właśnie mnie dorwał okres na stare Johnnysowe piosenki. Jako że Tokie miałam pod ręką, właśnie słucham ich pierwszych albumów, zacieszając XDD
Koi no Calcular Machine? Pierwsze słysze *patrzy na swoją playliste* aaaaa! To tak się nazywa ten song! My playlist shows me the name of "Koi na karikyura mashii" i kurde, nawet nie poznalam, że to engrish jest!!! xDD a w sumie całkiem przyjemne jest :D
ja z kolei naprawdę uwielbiam ich "Nice guys" :DDD to taki zacieszny song XDD

I to jak! Dopiero co leciał tu sławetny Uwasa no Kiss XDD
ah, lol, wybacz to angielskie zdanie co wyskoczyło nagle jak diabeł z pudełka XD za dużo angielsko-języcznych ludzi poznałam ostatnio, już nie widzę w ogóle różnicy między tym kiedy piszę po polsku, a kiedy po angielsku X-x żeby chociaż poprawnie, ale nieeee xD wciąz ten sam biedny poziom XDD
jak ja przegapiłam tego posta?? no, nevermind, jakoś się jeszcze nie do końca ogarniam jak widać :)

ach newsy newsy. przerwa się robi rozmiarów gigantycznych - ciekawe, może teraz też wrócą na countdown^^ ale powiem ci, że patrząc na dziadostwa teraz wydawane przez JE(sexy honey bunny anyone?) po części akceptuję to, że ich nie ma. fakt, fajnie by było zobaczyć chłopaków wreszcie razem w msie czy innej promocji, ale jak mi mają męczyć jakiegoś gniota to już może lepiej poczekać... zwłaszcza mając w pamięci fighting man. choć tam przynajmniej bside'y były bardzo fajne!

uświadomiłam sobie w piątek, że gdybym miała popełnić posta "mój rok w jpopie" to byłby on długości wpisu na twitterze i ograniczałby się wyłącznie do TIME Kinków!! jedna jedyna piosenka w roku, która była świetna - ale za to jak świetna... absolutne mistrzostwo świata. i mówię to ja, której zdarza się uważać niektóre kinkowe wyczyny za NUDNE XD
to już nie przerwa u NEWSów, tylko przepaść :P
ha! to samo powiedziałam, jak Tsuyoshi wydał swój osotani album - wolę, żeby wydawał rzadziej, ale za to lepsze płyty - i popatrz, chłopak posłuchał, od tamtej pory żadnego albumu (za to są kolejne single podobne do siebie jak dwie krople wody, ale to inna bajka ^^)

jak wczoraj powiedziała Kasia - zrobiłaś post o NEWSach, a dyskusja się zrobiła o KinKach :))

rok jeszcze się nie skończył, więc jest dla JE nadzieja, a na razie faktycznie tylko "Time" KK, jak dla mnie debiut Kisumajów świadczy dobitnie o mizerii w tegorocznym JE :(
na pocieszenie dla mnie - Shige naprawde robił fajne rzeczy w tym roku, przynajmniej jemu sie udało XD
bo o nieobecnych się nie rozmawia - więc rozmawiamy o kinkach^^

ja bym uzbierała więcej takich "świadectw mierności". kisumaje, sexy honey bunny, wszystko co robi eito... a jakby na ironię losu teraz, TERAZ johnny kitagawa zgarnia rekordy guinessa. lol